Strona główna Wydarzenia / Events Największe odkrycie w dziejach archeologii morskiej przez Tomasza Żagonia.

Największe odkrycie w dziejach archeologii morskiej przez Tomasza Żagonia.

18

Rok temu wyjaśniła się jedna z największych zagadek w historii Arktyki. Znaleziono statek z ekspedycji admirała Johna Franklina, który prawie 170 lat temu zaginął na Oceanie Arktycznym.

Wyprawa z 1845 r. była już jego trzecią podróżą mającą na celu odkrycie Przejścia Północno-Zachodniego z Atlantyku na Pacyfik. Tym razem wszystko wskazywało na to, że musi się ona udać. Mający na uwadze doświadczenia z dwóch poprzednich ekspedycji Franklin postarał się o to, by jego dwa statki – “Erebus” i “Terror” – były najlepiej zaopatrzonymi okrętami Royal Navy, jakie kiedykolwiek wyruszyły na Daleką Północ. Dobrał też bardzo doświadczoną załogę. Mimo to statki z 129 uczestnikami wyprawy rozpłynęły się we mgle. Zaginęli bez śladu.

Projekt kanadyjskich naukowców, dzięki którym po 170 latach natrafiono wreszcie na ślad ekspedycji brytyjskiego admirała, rozpoczął się w 2008 roku. Wtedy też Tom Żagoń — kanadyjski naukowiec polskiego pochodzenia pracujący dla Federalnego Rządu Kanady, zajmujący się badaniem lodów Arktyki — rozpoczął studiowanie zdjęć satelitarnych obszaru, w którym doszło do zaginięcia. Żagoń wypatrywał na zdjęciach satelitarnych i dociekał trendów tworzenia się lodu i ich ruchu, aby dokładnie określić, gdzie statki mogły zaginać. Praca była nielatwa w otoczniu wielu sceptyków, osób wątpiących w osiągnięcie sukcesu. Tomek jednak do końca wierzył w to, że uda mu się osiągnąć końcowy sukces,

Dzięki jego żmudnej pracy, polegającej na analizie ruchów lodu w ciągu dziesiątków lat, interpretacji opowieści Eskimosów, i wnikliwej ocenie dowodów historycznych, 9 września 2014 roku sonar łodzi podwodnej wykrył wrak, który zidentyfikowano jako jedną z jednostek ekspedycji.

Na specjalnej konferencji premier Kanady Stephen Harper powiedział. – Jestem szczęśliwy, że udało się rozwiązać jedną z największych zagadek w historii Kanady. Wkrótce uda się też z pewnością znaleźć drugi z okrętów, które w 1845 r. wyruszyły na poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego – dodał premier.

Kiedy w ubiegłym roku światowe media zaczęły donosić o znalezieniu statku z ekspedycji admirała Johna Franklina mówi się niewiele o tym, że kluczową rolę w rozwiązaniu tej tajemnicy odegrał Tomek Żagoń – nasz Rodak z Edmonton.

Tomek Żagoń urodził się w Kielcach, w Polsce, ale Edmonton był miastem, gdzie spędził swoje dzieciństwo i młodość. Tutaj uczęszczał do Polskiej Szkoły Sobotniej im. Henryka Sienkiewicza, był ministrantem w kościele Różańca Świętego, należał do harcerstwa, gdzie był bardzo lubiany przez zuchów. Przed uzyskaniem „Bachelor of Environmental Studies” (z wyróżnieniem) Geografii Uniwersytetu w Waterloo, rozpoczął swoją karierę zawodową od fotografii lotniczej pracując w Edmonton i Calgary. Po ukończeniu studiów w 1995 roku, wstąpił do sekcji badania i rozwoju „Canarctic Shipping”, które działało głównie na statku wykorzystując zdjęcia radarowe do nawigacji lodowej. Obecnie firma przeszła z pokładowego, radarowego fotografowania na satelitarne, wspierając tym samym żeglugę na dalekiej Arktyce.

W lutym 2008 roku Tomek przeszedł do ”Environment Canada” jako analityk lodu w „Canadian Ice Service (CIS)”, przez rok pracował w ministerialnym serwisie Służby Meteorologicznej Kanady. Obecnie jest w „Applied Science Section of CIS”. Jest żonaty z Barbarą, ma dwoch synów: Michała 9 lat i Adama 3 miesiace. Odwiedza rodziców w Edmonton przy każdej okazji. Mowi po polsku. Osiągnięcie Tomka niewątpliwie zasługuje na miano wybitnego Polaka na liście zasłużonych Polaków, którzy przyczynili się do osiągnięć kanadyjskiej nauki i techniki.

Możemy być dumni, że Polacy piastują odpowiedzialne stanowiska, zaznaczają swą istotną obecność w ruchu intelektualnym i artystycznym Kanady, inicjują znaczące przedsięwzięcia naukowe, społeczne i kulturalne. Imponujące jest ożywienie polskiego biznesu. W polskiej społeczności w Kanadzie mamy wielu wspaniałych ludzi nauki, inżynierów, lekarzy, architektów, prawników i administracji państwowej. Polacy znajdują się wśród najwyżej uhonorowanych — odznaczonych Orderem Kanady i innymi wysokimi godnościami. Peter Gzowski, Peter Czerwiński, Wayne Gretzki, Aleksandra Wozniak czy Dr. Henryk Wójcicki z Edmonton, to tylko kilka sławnych Kanadyjczyków pochodzenia polskiego.

Imponująca twórczość polskiej społeczności w Kanadzie to „wielopiętrowy gmach” który stanowi harmonijne dzieło wszystkich generacji.

 Z. Cynar – Polonia Edmonton News